Wczoraj nudziłem się nieco więc postanowiłem poeksperymentować. Nawinęła się fajna okazja, bo właśnie przedwczoraj Steve Jobs zaprezentował iOSa 5 i własni pojawiła się beta do ściągnięcia ze strony dla developerów Apple. Postanowiłem przyeksperymentować na iPadzie, bo iPhone nadal jest jeszcze w planach
Więc tak na szybko najpierw pozytywy.
1. instalka ściągnęła się bez problemu i z poziomu xcode zainstalowało się wszystko elegancko
2. rzeczywiście system można uruchomić bez komputera i właściwie można rozpocząć pracę – system pod koniec instalacji pytał się czy chcę zacząć pracować czy może chcę sobie zsynchronizować iPada z itunes (była jeszcze jedna opcja, ale w tej chwili nie pamiętam)
3. system uruchamia się jakby dłużej niż wcześniej, ale właściwie pracuje poprawnie i jest używalny.
4. pojawiło się icloud i nawet udało się założyć konto i rozpocząć synchronizację
5. odtworzyłem programy z kopii zapasowej z iOS 4.3 i nie było problemu, wszystko to co synchronizowałem to się odtworzyło.
A teraz to co nie działa (odkryte do tej pory
)
1. przy aktualizacji poczty nie zawsze pojawiają się informacje o tym co się aktualnie dzieje – pasek postępu pobierania i informacje o tym, że przebiega aktualizacja – lewy dolny róg ekranu
2. aplikacja ipod została zastąpiona przez music. Ta nowa aplikacja jest całkiem fajna, ale jest jeden drobny problem. zniknęły dwie moje ulubione funkcje:
- przyspieszenie odtwarzania (bardzo przydatne do słuchania audiobooków)
- cofnięcie o 30 sekund (też przydatne przy audiobookach)
3. mam wrażenie, że przycisk na lock screenie dotyczący ramki obrazków nie działa – klikam go i nic się nie dzieje, ale właściwie nie wiem co się wcześniej działo, bo jakoś mnie wcześniej nie interesował
A teraz ogólne wrażenia. Spodobała mi sie aplikacja messages – niestety mogłem tylko potestować wysyłanie wiadomości do siebie, ale pomysł nie jest głupi i trochę przypomina mi komunikator z Blackberry. Gdyby tylko istnieli klienci też na inne platformy android/bada/wp7 wtedy byłoby to całkiem fajne narzędzie. Wielką magią jest dla mnie icloud – niby coś tam się zalogowało i zarejestrowało, ale nie ma klienta na mac osx w tej chwili więc nawet nie jestem w stanie sprawdzić jak to działa. Pojawiły się też problemy z niektórymi aplikacjami – wywalają się niespodziewanie, ale zwykle po drugim uruchomieniu już działają.
To tyle jeżeli chodzi o pierwsze wrażenia
Ostatnie komentarze